Gmina Puck lada dzień wyłączy światło na swoich odcinkach trasy prowadzącej nad morze. Chodzi o niezwykle popularną drogę wojewódzką nr 216, którą już niedługo nad morze ciągnąć będą setki tysięcy turystów.
- Nie stać nas na to, by drogowe oświetlenie paliło się tu przez całą noc - rozkłada ręce wójt Tadeusz Puszkarczuk, który w tym tygodniu wysłał stosowną informację do zarządcy drogi, Zarządu Dróg Wojewódzkich. - Po ostatnich podwyżkach stawek za prąd jest dla nas po prostu za drogo.
Rok temu za uliczne oświetlenie gmina zapłaciła 1 mln 100 tys. zł. Tegoroczne prognozy przewidują wzrost o 600 tys. zł, np. tylko za styczniowe oświetlenie dróg samorząd zapłacił aż 106 tys. zł.
- Rok temu za styczeń zapłaciliśmy 66 tysięcy złotych - wylicza samorządowiec. - Liczymy na to, że dzięki wyeliminowaniu świateł na drodze wojewódzkiej zaoszczędzimy około 50 tysięcy złotych. Teraz włodarz czeka, aż dostanie oficjalne potwierdzenie, że pismo do adresata dotarło, i wtedy gasi światło.
Lampy na gminnych odcinkach wojewódzkiej drogi będą wyłączane między godz. 23 a 6 rano. Na drogach zrobi się ciemniej, więc - przynajmniej teoretycznie - także bardziej niebezpiecznie. Zatem piesi, którzy w tym czasie ewentualnie znajdą się na tej trasie, muszą wzmóc swoją czujność. - Nocą to ludzie śpią, a samochody mają przecież własne światła - komentuje Tadeusz Puszkarczuk.
Na jednym z zebrań wiejskich mieszkańcy gminy podpowiedzieli wójtowi, żeby zamiast wyłączania kolejnych punktów świetlnych na lampach zamocować ogniwa słoneczne. Wówczas prąd byłby za darmo.
autor: łap, żródło: http://pomorze.naszemiasto.pl/turystyka/aktualnosci/996261.html lampy